Nad ranem, 17 września 1939 roku, gdy Polska rozpaczliwie walczyła z niemiecką agresją, w granice naszego kraju wkroczyła Armia Czerwona. Józef Stalin napisał kolejny zbrodniczy rozdział w relacjach Rosji i Polski – na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, nasz kraj został zdradziecko zaatakowany ze wschodu.
Dla milionów Polaków oznaczało to koniec nadziei na utrzymanie niepodległości i początek długiej drogi cierpienia: okupację, zsyłki na Sybir, utratę domów, rodzin, życia, które znali. Polska została rozdarta między dwa totalitaryzmy – nazistowski i sowiecki.
Dziś musimy pamiętać o 17 września nie tylko jako o militarnym fakcie, ale też jako o ostrzeżeniu. Bo historia pokazuje, że wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze. To przede wszystkim przestroga, byśmy umieli dostrzegać zagrożenia i bronili wartości, które dla tamtego pokolenia były bezcenne: niepodległości, solidarności, odwagi.

