„W imię Pańskie, amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę” – tymi słowami rozpoczyna się dokument, który zmienił historię naszej miejscowości. Tekst aktu nadania praw miejskich Radymnu przez Władysława Jagiełłę opublikowało w 1993 Archiwum Państwowe w Przemyślu, a komentarzem opatrzył Jacek Krochmal. Jako, że nie jest on powszechnie znany, w dniu 595 „urodzin” miasta postanowiliśmy udostępnić jego pełną treść. Kto ciekaw, „na wieczną rzeczy pamiątkę” niech czyta:
W imię Pańskie, amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. Aby błąd zapomnienia podczas biegu czasu na przyszłość nie był ze szkodą innych królów i książąt, rada ( nasza) postanowiła, aby tym pismem związać i tym zapiskiem świadectwo utrwalić, aby z upływem czasu dzieła nie zanikały. Dlatego my Władysław z Bożej Łaski król Polski, a także najwyższy książę ziem: krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, Kujaw i Litwy, pan i dziedzic Pomorza i Rusi. Oznajmiamy tym pismem, komu wiedzieć o tym należy, wszystkim obecnym i przyszłym mającym niniejszą zapiskę. Ponieważ jest rzeczą oczywistą, że z przyjęcia godności każdego urzędu bylibyśmy zobowiązani pomnażać korzyści poddanych naszego królestwa, wszelaka zaraz pobudza nas skuteczniejsza troska, ażebyśmy do powiększania dóbr świętego Kościoła nawracali dusze i przygotowywali umysły, ażeby czasu szczęśliwego naszego panowania odczuli, że otrzymali pomnożenie korzyści, odmieniając ich opuszczone posiadłości w kwitnące miejsca, dochód od owych, który do nas swoim bogactwem powracał, chcąc ofiarować na wojsko chrześcijańskie i mając uszanowanie dla wspaniałe pobożności zasłużenie najprzewielebniejszego w Chrystusie ojca, szczerze nam miłego pana Janusza biskupa przemyskiego, za wstawiennictwem jego próśb, jego wieś Radymno, należącą do stołu biskupiego, kościoła przemyskiego, położoną w ziemi ruskiej i powiecie przemyskim przemieniam w miasto, które odtąd tymże imieniem Radymno chcemy nazywać i prawo miejskie niemieckie, które jest nazywane magdeburskim temuż miastu przyznając, aby trwało wiecznymi czasy, oddalająca od tegoż wszelkie prawa polskie i ruskie, wszelkie obyczaje i zwyczaj, które to prawo niemieckie zwykły zakłócać.
Wyjmując ponadto, zwalniając i wieczyście uwalniając wójta, a także wszystkich pojedynczych mieszczan i jakichkolwiek mieszkańców tegoż miasta od wszelkiego sądownictwa i władzy wszystkich naszego królestwa wojewodów, kasztelanów, starostów, sędziów, podsędków, i jakichkolwiek urzędników i sług, aby przed nimi albo ich (sługami) pozywani w jakichkolwiek sprawach, tak większych jak i mniejszych, mianowicie kradzieży, podpalenia, zabójstwa i okaleczenia członków albo (w sprawie) jakichkolwiek innych potwornych przewinień w najmniejszym stopniu nie będą odpowiadać, ani także (ci) o jakichkolwiek karach nie będą mogli rozstrzygać, lecz mieszczanie i jacykolwiek mieszkańcy wspomnianego miasta Radymna tylko przed swoim wójtem lub panem biskupem, który byłby stosownie do okoliczności, albo przed nami lub sędzią naszym generalnym, wtedy, gdy przez pismo nasze pieczęcią naszą potwierdzone byłby pozwany i przypozwany i ten jeśli na oddanie sprawiedliwości, nie bacząc, że będzie odsyłany, wtedy nie według innego niż swoje prawa niemieckiego zwanego magdeburskim ze swych skarg byłby zobowiązany odpowiadać. Zaś w sprawach kryminalnych i głowy, wójtowi wspomnianego miasta, dajemy obecnym pismem pełną i całkowitą władze w granicach i ramach sądzenia, orzekania, karania, upominania, ukarania i skazywania, według tego, jak to prawo niemieckie we wszystkich swoich punktach, postanowieniach ustępach, artykułach postanawia i karze.
Ażeby zaś wspomniane miasto Radymno czasu szczęśliwego naszego panowania odbierało pomnażane korzyści, ogłaszamy i ustanawiamy do wieczystego odprawiania w tymże (mieście) targ tygodniowy każdego wtorku, zaś jarmark doroczny raz na dzień świętego Wawrzyńca, trwający przez okres 3 dni bez przerwy , dając i pozwalając wszystkim i pojedynczym kupcom i jakiegokolwiek stanu i pozycji pozostającym ludziom skądkolwiek przybywającym i przybywać chcącym na tego rodzaju targi cotygodniowe i jarmarki doroczne, pełną całkowita możność, ażeby zdolni , a także mogli jakiekolwiek rzeczy i transakcje handlowe, jakiegokolwiek byłby rodzaju lub postaci, targować, sprzedawać, kupować i rzecz za rzecz postawić i zamieniać i nimi wolno i bezpiecznie rozporządzać, uwalniając tym samym od jakichkolwiek podatków targowych. Zarządzamy więc wszystkim i pojedynczym królestwa naszego starostom, dzierżawcom, wojewodom, burgrabiom, zarządcom, i jakimkolwiek urzędnikom i poddanym obecnym i przyszłym, ażeby wspomniane targi tygodniowe we wszystkie wtorki, a także raz w roku jarmark doroczny wolno i bezpiecznie były odbywane i nie pozwalamy, aby tam na naszą rzecz żądali, aby płacić jakikolwiek podatek albo targowe i aby inaczej czynić nie ważyli się. Dla poświadczenia tego pisma pieczęć naszego majestatu jest zawieszona.
Działo się w Krakowie w poniedziałek nazajutrz po piątej niedzieli Wielkiego Postu roku Pańskiego tysięcznego czterechsetnego trzydziestego pierwszego. W obecności tamże najprzewielebniejszych w Chrystusie ojców, panów: Wojciecha, arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa, biskupów Zbigniewa krakowskiego i Jana włocławskiego: a także wspaniałych i gorliwych: Mikołaja z Michałowa kasztelana (krakowskiego) Pawła z Bogumiłowic sędziego krakowskiego i innych licznych godnych wiary. Dane przez ręce tegoż Jana biskupa włocławskiego, kanclerza królestwa polskiego i czcigodnego Władysława z Oporowa, doktora praw, wcześniej prepozyta łęczyckiego i świętego Floriana w Krakowie, a obecnie wicekanclerza królestwa.

